deutsche version english version
Lubin 1982
główna  fotografie  archiwum  wystawy  wydawnictwa  linki  forum  blog  kontakt


:: nowy wpis :: wszystkie wątki
Ja tam byłem
autor: Robert Frączkiewicz, 19.01.2011 07:57
:: odpowiedz
Panie Krzysztofie,
29 lat temu staliśmy ramię przy ramieniu przy pijalni piwa "Gwarek" spoglądając na kałużę krwi, chyba po zabitym Andrzeju Trajkowskim. Nie znaliśmy się (a może to Pan był tym dziennikarzem "Konkretów" który odwiedził klasę "A" w I-szym LO?) Do dziś utknęła mi w pamięci zabawna historia o tym jak polska gazeta w latach 50-tych przez pomyłkę umieściła zdjęcie zmarłego Stalina pod napisem "Śmierć Imperialistom!")
Jako świeżo upieczony maturzysta I LO byłem aktywnym uczestnikiem demonstracji lubińskiej. Kilka tygodni potem wyjechałem na studia do Wrocławia, a kilka lat po studiach wyemigrowałem do USA. Nie miałem pojęcia o Pańskich
zdjęciach, myślałem że tamte wydarzenia na zawsze będą istnieć tylko w mojej pamięci. Dopiero dzisiaj je "odkryłem", całkiem przypadkowo. Wspomnienia odżyły z niesamowitą siłą. Gratuluję Panu wprost nadludzkiej odwagi!
Pozwoli Pan, że opowiem swój punkt widzenia. Gdy tamtego dnia dotarłem do Rynku od ul. Ścinawskiej, to zobaczyłem obraz dokładnie taki jak na pierwszych Pana zdjęciach: ZOMO-wcy koncentrujący się na ul. Odrodzenia, krzyczący tłum wokół, fruwające petardy z gazem łzawiącym, i co odważniejsi młodzikowie odrzucający dymiące petardy w stronę ZOMO. Przemykając się podwórkami przemieściłem się w stronę ul. Odrodzenia. Przy blokach naprzeciwko poczty było mnóstwo ludzi z opuchniętymi oczami od gazu, kaszlących; pamiętam że doradzałem wszystkim aby zakładali na twarz chustki umoczone w wodzie. Ktoś wyniósł z mieszkania plastikowe wiaderko z wodą. Koło "Gwarka" zbierał się tłum, poszedłem tam zobaczyć co się dzieje. Na chodniku była kałuża krwi... Zdaje się, że to ta na zdjęciu nr 5756b. "Nyska" ZOMO krążyła po ul. Kopernika z ZOMO-wcem wystającym z dziury w dachu i strzelającym do ludzi petardami z gazem. Pomagałem w układaniu barykad w poprzek ulicy z krawężników i koszy na śmieci (zdjęcia 5253a i 5353b) aby ją zatrzymać. Mimo to kierowca "suki" przeliczył się i próbował przez nie przejechać. "Suka" się zepsuła i zaparkowała przy ul. Kopernika zaraz za skrzyżowaniem - widać to na Pańskich zdjęciach 4951, 5052 i 5153 (ja też jestem na tych zdjęciach). Wtedy tłum rzucił się z kamieniami w ich stronę: "Na nich!". Ktoś próbował rzucić "koktajl Mołotowa" w butelce od oranżady, ale benzyna się nie zapaliła. Przestraszeni ZOMO-wcy musieli wezwać pomoc przez radio, bo od strony Rynku ulicą Odrodzenia przybiegło czterech ZOMO-wców strzelając ostrymi kulami z AK-47. (Jeszcze przez długi czas boczna elewacja bloku na tym skrzyżowaniu nosiła ślady po kulach.) Razem z innymi zacząłem spierniczać co tchu w stronę błoni. Tak jak Pan opisał, w pewnym momencie kule zaczęły świstać nad głowami i ścinać gałązki drzew - pobiłem wtedy rekord świata w sprincie! Przez ten mały mostek nad Zimnicą, w tłumie który widać na zdjęciach 3735 i 3836 (Ntb., ma Pan te zdjęcia trochę nie po kolei, ale to nic nie szkodzi.) Pamiętam też stertę cegieł po drugiej stronie ulicy przy kościele - ludzie którzy nie zdążyli uciec starali się ukryć za cegłami. ZOMO-wiec przystanął i zaczął strzelać w te cegły, pamiętam ceglane odpryski fruwające we wszystkie strony. ZOMO opanowało skrzyżowanie i teren wokół "Gwarka". Wróciłem do domu, jeszcze wtedy nie wiedząc że na tym samym mostku został zabity Michał Adamowicz...
Ja tam byłem ( autor:Robert Frączkiewicz, 19.01.2011 07:57 )

 

punktna początek strony

© Krzysztof Raczkowiak